Lubię zmieniać kolor

To będzie post, w którym przemówię przede wszystkim obrazem!
Kocham zmieniać kolor włosów i ciągle eksperymentować z nowymi farbami (chociaż ostatnio odkryłam jak utrzymać chłodny blond i póki mi się nie znudzi przy nim pozostanę).
Byłam już widziana w wielu wersjach kolorystycznych, w jednych wyglądałam lepiej w innych gorzej, ale każdemu farbowaniu towarzyszyła euforia zmian!
Jest jeszcze wiele opcji których nie próbowałam, głównie ze względu mojego poczucia estetyki - coś mi się po prostu nie podoba.
Bawiłam się też trochę w zmianę długości i generalnie ciągle odkrywam nowe wersje swoich włosów!
Nie boję się radykalnych zmian i kontrastów, o czym będziecie mogli przekonać się w dalszej części wpisu. :)


1. Marzec 2015
Kolor chyba najbardziej zbliżony do mojego naturalnego.
2. Trochę później Marzec 2015
Ten eksperyment fryzurowy uważam za najbardziej nieudany. Chciałam coś nowego, i była to fryzura której nigdy wcześniej nie miałam. Niemniej nie powtórzyłabym tego drugi raz!

2. Kwiecień 2015
Miała wtedy dość długie włosy i marzyłam o ciemnym kolorze.
Na zdjęciu miałam farbę średni brąz firmy Loreal.
2. Czerwiec 2015
Kolor był bardziej efektem wypłukiwania się farby. Nigdy wcześniej odkąd pamiętam nie miałam tak krótkich włosów!
3. Marzec 2016
Najkrótsze i najciemniejsze włosy w mojej karierze. Historia z tym kolorem jest o tyle zabawna, że razem z
koleżankami w grupie projektowej na uczelni, miałyśmy każda kolor włosów odpowiadający jednej z atomówek.
Byłyśmy Powerpuff girls <3

4. Maj 2016
Moje najkrótsze i zarazem najbardziej i najbardziej ekstrawaganckie.
Szalenie podobał mi się kontrast pomiędzy jasnymi kosmykami z przodu, a ciemnym tyłem.
5. Listopad 2016
Kolor który miał wyjść brązowy a wyszedł czerwony. Farbowany produktem w piance firmy Loreal specjalnie na koncert Wardruny w Łodzi.
6. Kwiecień 2017

Moje ostatnie profesjonalne farbowanie - chłodne sombre!
7. Czerwiec 2017
Obecnie mam takie troszkę chłodne blond ombre, które utrzymuje mi się dzięki stosowaniu srebrnego szamponu firmy Loreal. 
Zmiana koloru włosów to niewątpliwie widoczna rzecz, może dlatego tak bardzo to lubię! Można się dzięki temu przekonać, w czym wygląda się korzystnie, co nam pasuje. Dzięki takim eksperymentom znalazłam (a może dopiero znajduję) fryzurę idealną dla siebie! :)
Znam jednak osobę, która przewyższyła mnie w ilości odcieni tęczy na głowie! :D
Jeśli chcecie się o tym przekonać obczajcie jej bloga: <3

Na zakończenie dołożę zdjęcie z moją Wagabundą! :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

2017

Moje miejsce jest na/pod sceną :D